Przepisy Video!
Nowości na Blogu!

Dlaczego chorujemy? To szkolenie rozwaliło mnie na łopatki!!!

Sobota, godzina 9:30, duży biurowiec w centrum Warszawy. Wchodzę przez główną bramkę. Ochrnoniarz patrzy na mnie i widać, że już od rana jest znudzony codziennym rytuałem odpowiadania po raz setny na te same pytania ludzi. Wjeżdżam na 15 piętro, zgodnie z informacją na temat szkolenia. Przybyłem za wcześnie, ale to tylko dlatego, że znam mniej więcej specyfikę wcześniejszego wychodzenia z domu w stolicy. Bez ciśnienia, bez wymóctwa wobec siebie, innych ludzi i wobez świata. Patrze na widok panoramy zaspanej Warszawy. Witam się z organizatorami z wydawnictwa Virgo, którzy w pełnej gotowości, ale z pełnym spokojem czekali na rejestrujących się uczestników. To też dzięki ich uprzejmości mogłem tu być i doświadczyć na sobie wiedzy jaką posiadła prowadząca szkolenie.

Tematem były: „Zaburzenia nastroju i choroby psychiczne wg Totalnej Biologii.” Powiem szczerze, że temat „niby” nie dotyczy ani mnie ani Ciebie i mówię to z dużym naciskiem na NIBY. O tak! Nie ma się co śmiać. Temat poważny, ale jakże fascynujący w perspektywie pracy nad sobą lub dzielenia się z innymi ludźmi. Dlatego przejdę do rzeczy. I uprzedzam, że aby opisać wszystko czego się dowiedziałem na szkoleniu Dr n. med. Marzanny Radziszewskiej-Konopki, musiałbym chyba nagrać z nią 2 godzinny Podcast a i tak nie starczyło by czasu. Hmm w sumie, dlaczego by nie? 🙂

Już na początku, niezły mind-fuck…

Już na początku szkolenia prowadząca zaznaczyła solidną granicę między starym paradygmatem myślenia a tym co jest faktem potwierdzonym nawet naukowo. Prawdę tą wiedzieli od dawien dawna nasi pra pra pra pra pra pra przodkowie, którzy wcale nie byli małpami i wcale nie byli mniej rozwinięci technologicznie niż my obecnie. To jest chyba najważniejsza rzecz jaką można sobie zapamiętać z całego tego artykułu:


Kiedy coś się dzieje na zewnątrz nas i nie jest to zgodne z naszymi oczekiwaniami, pojawia się nasze cierpienie. Jest to swego rodzaju iluzja, że w nas jest BÓL a poza nami jest jego PRZYCZYNA! Jest to jedna z największych ściem dzisiejszego świata. PRZYCZYNA każdego BÓLU i cierpienia powodującego wszelkie niepowodzenia a w wyniku tego choroby, znajduje się W NAS SAMYCH! Tylko i wyłącznie!


Żeby sobie to uzmysłowić warto przemyśleć swoje niepowodzenia lub przyczyny cierpień. Bardzo szybko można dojść do wniosku, że to my sami kreujemy warunki do „cierpienia”. Ale oczywiście, łatwiej jest powiedzieć: „mój szef jest beznadziejny, każe mi to czy tamto a przez to nie mogę cieszyć się życiem i wolnym czasem.” Czy faktycznie to szef jest powodem naszego cierpienia? Nasze Ego, aby ułatwić sobie egzystencję, oczywiście będzie za wszelką ceną popychało nas w stronę tej teorii. To szef jest chamem i koniec. A ja przez to cierpię, to w nagrodę jak będę miał wolne, wypije sobie winko lub piwko na rozluźnienie. Tak na wieczór tylko 🙂

Takim właśnie sposobem myślenia sami siebie krzywdzimy. Wszystkie emocje, które powstają w wyniku tego „niby” destrukcyjnego wpływu naszego szefa (czy innych czynników z zewnątrz) na nas, mają odzwierciedlenie w jednym: w chorobach. Wszelkiej maści. Od zwykłego kataru, aż po raka. Jak tylko usłyszałem taką wiedzę na samym początku wykładu, od razu poczułem, że jestem w odpowiednim miejscu i kosmos chciał, abym tam dotarł!

Totalna Biologia. Co to takiego?

Kolejny konkret, który dał mi mocno do myślenia to coś co może odwrócić do góry nogami Wasze podejście do chorowania i chorób. Przypomnę jedynie, że prektusorem tzw. Nowej Medycyny Germańskiej, jest dr Ryke Geerd Hamer. Stworzył on fundament pod coś co nazwano Totalną Biologią (twórcą totalnej biologii jest francuski onkolog Claude Sabbah). Hamer ma sporo wyroków sądowych na swoim koncie za… wyleczenie pacjentów swoimi metodami! Tak tak! I można sobie tutaj dywagować o teoriach spiskowych, ale wiele laboratoriów w Niemczech odmówiło przetestowania jego teorii.

Hamer wiąże każdą chorobę ze stanem emocjonalnym, czyli z tak zwanym KONFLIKTEM na poziomie biologicznym. Konflikt ten powstaje wskutek traumatycznych lub nagłych sytuacji z życia człowieka, co oddziałuje na ośrodki w mózgu, psychice oraz w organach ciała. Za tę teorię właśnie dr Hamer (któremu zabrano w 1986 prawa do wykonywania zawodu), jest poniżany przez środowiska lekarzy, farmaceutów, oraz terapeutów. I chyba nie przypadkiem jest, że uniknął zamachu na jego życie aż 8-krotnie! Oj tam, a może to tylko przypadek? Wróćmy do konkretu, o którym mówiłem na początku tego akapitu.

Dlaczego chorujemy i jak zdrowiejemy?

W dużym uproszczeniu człowiek żyje w ciągłym balansie, czyli raz na wozie a raz pod nim 🙂 Raz się luzujemy, a raz wkurzamy. Normalne. Wszystko płynie w miarę dobrze, aż do momentu kiedy następuje jakieś ciężkie przeżycie, które rozpoczyna Aktywną Fazę Konfliktu w naszym ciele. W tym momencie jesteśmy poddenerwowani, w ciągłym stresie, „nie w sosie”, cierpimy na brak apetytu, ciągle myślimy o wydarzeniu, które zapoczątkowało nasz konflikt, a nawet chudniemy. Najłatwiej odczuwamy to poprzez głęboką niemożność snu.

Następnie następuje Rozwiązanie Konfliktu, czyli jakoś rozwiązujemy nasz przysłowiowy problem. Udało nam się jakoś dogadać z szefem, zaakceptować teściową lub cokolwiek innego co spowodowało nasz wcześniejszy konflikt. Po rozwiązaniu następuje coś co jest największym odkryciem, czyli Faza Naprawcza, tzw. zdrowienie. I wiecie co się wtedy z nami dzieje? CHORUJEMY!

Oczywiście w naszym dotychczasowym pojęciu choroby, czyli mamy katar, jesteśmy osłabieni, mamy temperature, wydaje nam się, że coś jest nie tak! Według Totalnej Biologii wszystko to po to, aby ostatecznie za kilka godzin lub czasami dni, wrócić do stanu równowagi sprzed traumatycznego wydarzenia! Podsumowując: Wychodzi na to, że jeśli mamy katar lub jesteśmy chorzy na jakąś inną dolegliwość (za wyjątkiem zatruć, urazów nagłych oraz niedożywienia), wtedy tak na prawdę trwa u nas proces zdrowienia! Jest to proces bardzo ważny z punktu widzenia, że nie należy go zakłócać, przeszkadzać naturze a tymbardziej warto nie wchodzić w kolejny konflikt wewnętrzny! Tymczasem co robimy kiedy „źle się czujemy” lub mamy katar? Bierzemy aspirynę, lub inne pigułki, które można kupić w Żabce czy na stacji benzynowej. Takie lekarstwa mogą wręcz zakłócić nasz proces zdrowienia. Powyższa wiedza to tylko wierzchołek góry lodowej, gdyż to co opisuję to tylko 1 z 5 założeń Praw Natury.

Photo by Jérémie Gaudry on Unsplash

Odczucia po szkoleniu.

Całe szkolenie było ogromem wiedzy z połączenia Totalnej Biologii oraz pracy z punktu widzenia psychologicznego. Dr Radziszewska-Konopka, jest osobą, która świetnie potrafiła przekazać bardzo skomplikowane informacje. Pomimo, że na sali było kilku lekarzy, to jednak zdecydowana większość to byli ludzie, którzy przyszli na szkolenie poszukiwać alternatyw do rozwoju własnej świadomości. Masa przykładów, które podawała wykładowczyni, obrazowała jak te metody działają w praktyce. Niestety nie mogę opisać tutaj wszystkiego, gdyż Blog nie jest stricte medycznym miejscem. Nie jestem również specjalistą w tej dziedzinie a opisuję jedynie moje odczucia. Fascynuje mnie jak bardzo nasze zachowania, reakcje na wydarzenia z życia, mogą nas uzdrowić lub też pogrążyć w chorobach. Ośrodki w mózgu, które opisywała dr Radziszewska-Konpoka doskonale pokazywały jakie ludzie mają choroby i z czym konkretnie są one związane w kwestii emocji.

Faktem jest, że zarówno ludzie jak i zwierzęta korzystają z podobnych praw natury i zapewne jak mi się wydaje, możemy mieć te same choroby. Jednakże dr Hamer zwraca uwagę na pewien fakt: zwierzęta, które na przykład mają nowotwory spowodowane jakimś konfliktem (np. walka o przeżycie) bardzo szybko wychodzą z tej dolegliwości w fazie zdrowienia ¹ Jak myślicie dlaczego tak się dzieje?

Oczywiście, zwierzęta nie utożsamiają się ze swoimi emocjami, związanymi z traumatycznymi wydarzeniami, tak jak my. Dlatego też ich proces zdrowienia może następować w bardzo krótkim czasie. Z tego co zrozumiałem wykład dr Marzanny Radziszewskiej-Konopki, już samo posiadanie takiej wiedzy jest dla nas bardzo pomocne. Wystarczy wiedzieć, że coś takiego istnieje i samo to już daje nam świadome i klarowne podejście do naszych chorób. Polecam wykłady pani doktor jak również jej publikacje i stronę internetową.  Do domu oczywiście dotarłem z głową pełną nowej wiedzy, notatek oraz energii do zagłębienia sie w moją własną sytuację, czyli dlaczego akurat teraz musiał złapać mnie katar 🙂 Wracam do Fazy Zdrowienia a Wam, życzę zdrówka!


Przypisy:

1 – „Nowa medycyna doktora Hamera”, Nexus, Listopad-Grudzień 2003 -> Link

2 – www.totalnabiologia.com

3 – Strona pani Marzanny Radziszewskiej-Konopki – http://vedica.pl/


 

Ważna Informacja - Najedź kursorem i przeczytaj.

Uwaga: Wszelkie informacje zawarte w tym artykule, mają charakter informacyjny i są moimi indywidualnymi odczuciami na temat szkolenia. Nie jestem lekarzem, terapeutą ani psychologiem z wykształcenia, dlatego powyższy artykuł ma na celu jedynie poinformować Ciebie drogi czytelniku o tym, że istnieje taka metoda jak Totalna Biologia.

Share With:

Jestem entuzjastą kreatywnego oraz pozytywnego stylu życia. Wierzę, że nasze życie jest manifestacją tego co siedzi głęboko w nas. To co mamy w sobie na poziomie energetycznym, jest wizualizacją naszych życiowych wydarzeń. Uwielbiam zdrowe odżywianie, taniec, muzykę oraz filmowanie. Moją życiową pasją jest dzielenie się wiedzą z ludźmi!

info@eachoneteachone.tv

Comments
  • Dobry tekst edukujmy edukujmy edukujmy!!
    Polecam szkolenia z Psychosomatyki u Rafała Daniluka „Ceros”!
    Pozdrawiam

    Listopad 27, 2017
  • Bardzo ciekawe. Dobrze wiedzieć, że jest coś takiego jak Totalna Biologia. Nigdy wcześniej o takim podejściu do chorowania nie słyszałem, o tych fazach. Z ciekawości wejdę na stronę Pani doktor.

    Listopad 27, 2017
  • rzeczywiście świetna wiedza, polecam też zaglądać na moją stronę, na której zbieram tą inną wiedzę https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1370407339753609&id=757241914403491

    Listopad 27, 2017
  • Nieźle. Teraz siedzę i zastanawiam się, kiedy ostatnio miałam katar 😛 przyjrzę się tej sprawie. Jestem mega szczęśliwa, że znajduję tu rzeczy, które mnie zaskakują i intrygują:)

    Listopad 27, 2017
  • Dziękuję za podzielenie się tą wiedzą, na prawdę byłam zaskoczona, że to działa w ten sposób…. Bardzo lubię zgłębiać tajniki wiedzy o podobnej tematyce, ale z tym stwierdzeniem spotykam się po raz pierwszy.
    Pozdrawiam!

    Listopad 29, 2017
  • Nic nowego. Carl Simonton i Mariusz Wirga już dawno zastosowali takie podejście w leczeniu pacjentów onkologicznych. Interwenci kryzysowi również.

    Listopad 29, 2017

Leave A Comment